Aktualnie coraz więcej osób decyduje się na wspólny zakup mieszkania będąc w nieformalnym związku, czyli tzw. konkubinacie. Taki zakup niesie jednak za sobą nieco inne konsekwencje niż w przypadku małżeństw. Warto więc poznać je wcześniej, aby mieć świadomość, na co się decydujemy.
W tym artykule wyjaśniam m. in.:
- czy można wspólnie zaciągnąć kredyt hipoteczny,
- czy trzeba zapłacić PCC,
- co się dzieje z mieszkaniem w przypadku rozstania,
- jak wygląda kwestia dziedziczenia nieruchomości.
Czy można wspólnie kupić mieszkanie będąc w związku nieformalnym?
Zacznijmy od tego, czy w ogóle można kupić wspólnie nieruchomość będąc w nieformalnym związku? Odpowiedź brzmi: tak. Tak naprawdę nawet nie musisz być w związku z daną osobą, żeby kupić razem z nią mieszkanie. Równie dobrze może to być Twój brat, siostra, znajomy, sąsiad czy ktokolwiek inny. Należy jednak pamiętać o jednym, dość istotnym niuansie.
Otóż w odróżnieniu do zakupu mieszkania przez małżeństwo posiadające wspólność majątkową, osoby będące w nieformalnym związku nabywają udziały danej nieruchomości. Rozkład udziałów zależy od wielkości wkładu finansowego każdej z osób, często jest to po prostu 50/50.
Czy można wspólnie zaciągnąć kredyt hipoteczny?
Nie ma przeszkód, aby zaciągnąć wspólny kredyt na zakup nieruchomości będąc w związku nieformalnym. W większości przypadków banki będą traktować taką sytuację tak samo, jak w przypadku małżeństw, czyli rozpatrywać wspólną zdolność kredytową.
Kredyt hipoteczny na jedną osobę
Możliwa jest też sytuacja, gdy jedna osoba w związku ma odłożoną gotówkę zakup swoich udziałów, a druga chciałaby zaciągnąć kredyt na zakup pozostałej części. Mimo, że w takim wypadku tylko jedna osoba zaciąga kredyt, to bank i tak ustanowi hipotekę na całej nieruchomości. Osoba kupująca swoje udziały za gotówkę ryzykuje w takim wypadku możliwość zajęcia przez bank całej nieruchomości w wypadku, gdyby ta druga osoba przestała spłacać kredyt.
Czy trzeba zapłacić PCC?
Jeśli kupujecie mieszkanie na rynku wtórnym i żadne z Was nie było wcześniej właścicielem innej nieruchomości, to obejmuje Was zwolnienie z podatku od czynności cywilnoprawnych. Jeśli natomiast nawet tylko jedno z Was nie spełnia tego warunku, to cała transakcja będzie objęta podatkiem pcc, który wynosi 2% od wartości nieruchomości.
Wyjątkiem jest sytuacja, w której jedno z Was (lub oboje) jest/było w posiadaniu nie więcej niż 50% udziałów jakiejś nieruchomości i były one nabyte w drodze dziedziczenia. W takim wypadku również będzie przysługiwało Wam zwolnienie z PCC.
Co się dzieje z mieszkaniem w przypadku rozstania?
W przypadku rozstania, każde z Was nadal pozostaje właścicielem swojej części udziałów. Jest kilka możliwości rozliczenia się:
👉 jedna osoba może odkupić udziały od drugiej,
👉 możecie sprzedać nieruchomość i podzielić się proporcjonalnie kwotą ze sprzedaży
👉 jeśli tylko jedna osoba chce sprzedać mieszkanie, a druga nie wyraża takiej chęci, nie chce też odkupić udziałów, to można sprzedać własne udziały komuś innemu. Jest to jednak dość trudne i zazwyczaj wiąże się ze sporą stratą finansową, ponieważ ciężko będzie znaleźć kupca, który odkupi udziały po cenie rynkowej.
Dziedziczenie w związku nieformalnym
Tu może się pojawić największe zaskoczenie, ponieważ znacząco różni się ta sytuacja od dziedziczenia w przypadku małżeństwa. Dodatkowe różnice dochodzą w zależności od tego czy dziedziczenie dotyczy pary z dziećmi, czy też bez.
Para bez dzieci
Z punktu widzenia prawa spadkowego, pary żyjące w nieformalnych związkach traktowane są jak obce osoby i dziedziczenie w takim wypadku nie obowiązuje. Wobec tego, jeśli jedna z osób umrze, to udziały należące do tej osoby przechodzą na jego/jej rodziców, a jeśli rodzice nie żyją, to na rodzeństwo itd. Natomiast udziały tej drugiej osoby pozostają nadal jej własnością. Może to więc rodzić wiele komplikacji w ustaleniu dalszego losu wspólnej nieruchomości, zwłaszcza jeśli nie ma się najlepszych stosunków z rodziną partnera/partnerki.
Para z dziećmi
Jeśli macie dzieci i jedno z Was umrze, to udziały w nieruchomości należące do tej osoby przechodzą z mocy ustawy na dzieci. Sytuacja jest wtedy o tyle skomplikowana, że nie można swobodnie dysponować nieruchomością dopóki dzieci są niepełnoletnie. W związku z tym, aby móc sprzedać lub wynająć takie mieszkanie, wymagana będzie zgoda sądu opiekuńczego.
Jak się zabezpieczyć?
Jeśli podjęliście decyzję o wspólnym zakupie mieszkania, a nie jesteście małżeństwem, to najlepiej byłoby spisać testament, w którym określicie kto, co i w jakiej części odziedziczy. Trzeba jedynie pamiętać, że osoby żyjące w konkubinacie należą do III grupy podatkowej. Wobec tego, jeśli jedna osoba odziedziczy coś po drugiej, to będzie musiał/a uregulować podatek od spadku.
Kolejna istotna rzecz, to zachowek. Nawet jeśli żadne z Was nie uwzględni rodziny w swoim testamencie, to po śmierci rodzina będzie mogła domagać się tzw. zachowku, czyli ½ (a w przypadku osób trwale niezdolnych do pracy lub małoletnich ⅔) wartości spadku, który przypadałby jej ustawowo.
Podsumowanie
Jak widać, zakup mieszkania w związku nieformalnym ma sporo różnic w stosunku do zakupu przez małżeństwo. Choć nie należy się tego bać ani tym bardziej rezygnować ze wspólnej nieruchomości, to warto wcześniej ustalić najważniejsze kwestie.
Jeśli podobał Ci się ten wpis, to być może zainteresuje Cię również nasz ebook „Pierwsze mieszkanie bez stresu – wszystko, co musisz wiedzieć o zakupie mieszkania”. Podobnie jak tutaj na blogu – w przystępny i merytoryczny sposób tłumaczymy w nim, jakie są Twoje prawa, co zrobić krok po kroku, aby kupić mieszkanie i uniknąć najczęstszych błędów oraz jak oszczędzić na zakupie. Szczegóły znajdziesz na stronie pierwszem.pl

